To zabawne, jak wiele z niej pamiętam.
Miała takie drobne, szczupłe dłonie. Palce długie, paznokcie jasne, czyste, zadbane, zawsze pociągnięte bezbarwnym lakierem. Jej włosy pachniały szamponem jaśminowym i cynamonem; w dotyku były miękkie i lejące jak jedwab. Na nosie miała piegi, jasne, złotawe. Dokładnie dwanaście. A oczy... oczy były w niej najpiękniejsze. Orzechowe oczy z karmelowymi plamkami, otoczone dziwnie długimi, czarnymi rzęsami, podkręconymi na samych końcach. Kiedy się śmiała, lekko je mrużyła, a kiedy była smutna, ciemniały do koloru gorzkiej czekolady i błyszczały od łez.
Pamiętam jej śmiech, wysoki, słodki, melodyjny, i jej ciepły głos. To, jak miękko przeciągała głoski, albo jak ostro akcentowała sylaby, kiedy była zdenerwowana. Krok miała szybki, posuwisty, świetnie biegała. Kiedy się bała, przygryzała dolną wargę, przy kłamstwie opuszczała głowę i kryła zarumienioną twarz za włosami.
Poznawałem ją po fragmencie i po fragmencie układałem sobie w głowie jej obraz, trochę jak puzzle albo rysunek. A kiedy już myślałem, że mi się udało, że zdołałem ją zrozumieć i że otrzymałem pełną esencję jej osoby, rozbiła moje wyobrażenie w pył.
Powinienem pamiętać, że nie należy złościć lwa.
***
Cześć i czołem, kochani! <3 Z niezłym poślizgiem, ale prolog już jest. Nie są to wyżyny, ale nie chciałam zbyt wiele zdradzać... jeszcze nie teraz. ;) Pierwszy rozdział ukaże się jeszcze w wakacje, więc... stay tuned.
xoxo!
środa, 14 sierpnia 2013
sobota, 13 lipca 2013
O blogu słów kilka.
Bonjour, panowie i panie!
Tak, nigdy nie byłam dobra w początkach. Otóż- wróciłam. Naładowana weną, z zapasem czasu i pomysłów. Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, jest to opowiadanie oparte na wykreowanym przez J.K. Rowling świecie Harry'ego Pottera, którego persona też się tu przewinie, chociaż już nie w głównej roli. Tutaj pierwsze skrzypce będzie grała Ginny Weasley, a wraz z nią Dracon Malfoy, co już pewnie zauważyliście po nagłówku. Co do niego, jest przejściowy, jak sam wygląd bloga- niedługo zrobię tu gruntowne porządki, na razie jest, jak jest, czyli dość prozwizorycznie. Anyway, mam nadzieję, że Was to, potencjalni Czytelnicy, nie odstraszy. Wręcz mam nadzieję, że zostaniecie ze mną i ze SiL na dłużej.
Nie przedłużając- prolog pojawi się jeszcze w tym tygodniu. Stay tuned!
xoxoxo.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)